Kilka słów o przeglądaniu stron www

   Ta notka przeznaczona jest głównie dla tych, którzy posługują się, bądź nie odrzucają możliwości posługiwania się przeglądarką FireFox. Kiedyś sam używałem innej przeglądarki, a mianowicie Opery (nadal uważam, że to dobra przeglądarka, chociaż ma kilka mankamentów, które mnie irytowały), ale FireFox zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu. Jeśli więc chcesz się dowiedzieć co mam do powiedzenia - zapraszam do czytania ;)


   Niewątpliwie każdy z Was spotkał się z irytującymi reklamami na popularnych stronach internetowych (np. interia.pl, onet.pl, wp.pl, o2.pl i wielu innych). Jeśli chodzi o mnie, to reklamy jako takie mnie nie denerwuja, o ile nie przesłaniają mi treści strony. Gorzej jest z takimi, które przesuwają się wraz z przeglądaniem strony i żeby zniknęły trzeba kliknąć (często słabo widoczny, lub uciekający) przycisk "X". Tego typu popupy sprawiają czasami, że mój poziom wkurwienia skacze do 8, albo nawet 10 w skali 1-10.

Dzisiaj postanowiłem coś z tym zrobić, a w związku z tym, że używam FireFoxa, to na nim się skupiłem. Poszeperałem trochę w skarbnicy wiedzy i znalazłem raczej kiepskie rozwiązanie. Kolega Teo mi w komentarzach podpowiedział o AdBlock, a chwilę wcześniej czytałem o AdBlock Plus, więc to sciagnalem i w 99% przypadkow blokuje :) Mozecie go pobrac stad. Po instalacji trzeba wybrac filtr... ja wziąłem pierwszy od góry ;)


   Kolejnym udogodnieniem firefoxa są okna szybkiego uruchamiania tzw. SpeedDial (które Opera np. posiada bez instalowania dodatków, ale nie można mieć ani więcej, ani mniej niże 9 okienek). Kliknij aby zobaczyć jak to wygląda. Te okienka potrafią być naprawdę przydatne, jeśli macie swoje ulubione strony, na które wchodzicie regularnie.

Żeby pobrać dodatek do FireFoxa trzeba wejść tutaj a następnie kliknąć "Dodaj do programu FireFox". Po instalacji restartujemy FireFoxa i pojawia nam się okno podstawowej konfiguraci. Dobrze jest zaznaczyć opcję "Strona Speed Dial stroną startową". Dzięki temu zamiast strony startowej zobaczymy okienka szybkiego dostępu :)

Żeby dodać nową stroną do pustego okienka wystarczy na nie kliknąć i podać adres. Miniatura załaduje się automatycznie. Żeby dokonać zmian (np. dopasować wygląd okienka lub zmienić adres) wystarczy kliknąć na okienko prawym myszy i wybrać opcję edytuj.

Fajną sprawą jest też zamienianie okienek kolejnością i przenoszenie z jednego na drugie. Aby tego dokonać wystarczy "złapać" za górną belkę okienka i przeciągnąć na inne. Jeżeli okno do którego przeciągamy nie jest puste, to oba okna zamienią się miejscami.

Dodatek jest bardzo elastyczny. Możemy wybrać ile chcemy mieć okienek w pionie i poziomie, jak otwierać strony i wiele innych, których opisywać nie będę, bo mi się zwyczajnie nie chce - zresztą wszystko jest po polsku więc, nie powinniście mieć z tym problemów.



   Następny dodatek, który przypadł mi do gustu to obsługa gestów myszy. Niektórzy ludzie uważają, że to tylko zbędna pierdoła. Jeśli jesteś jedną z takich osób, to przeczytaj co mam do powiedzenia. Może zmienisz zdanie :)

Należy zacząć od tego jaką masz wersję Firefoxa. Jeśli poniżej 3.0 to możesz pobrać dodatek stąd. Z wersją 3.0 kompatybilny jest ten dodatek.

Zastanówmy się do czego w ogóle gesty myszy mogą się przydać.

Jesteśmy na jakieś stronie i potrzebujemy otworzyć nową. Co musimy zrobić? Jeżeli chcemy otworzyć całkowicie nowe okno, to możemy kliknąć na ikone firefox, którą np. mamy w pasu szybkiego uruchamiania. No tak, ale po 1. Trzeba zjechać do tego paska myszką, a po 2. nie po to wymyślono karty, żeby uruchamiać nowe okno. Z kolei otwarcie nowej karty wymaga wybrania opcji "nowa karta" z menu plik, co tez zajmuje chwilę. Możemy jeszcze użyć skrótu ctrl+t, ale wtedy trzeba oderwać rękę od myszki i przejść do klawiatury (chyba, że ktoś ma na tyle długie palce, żeby zrobić to jedną ręką).

Niby to wszystko pierdoły, ale jednak można sobie życie ułatwić. Mając zainstalowane gesty myszy możemy tak skonfigurować dodatek, żeby np. otwarcie nowej karty było dużo szybsze i prostsze. Ja mam ustawione to tak, że gesty myszy włączają mi się tylko wtedy, gdy przytrzymam prawy przycisk myszy i wykonam ruch - w górę, w dół, w prawo, w lewo, a nawet po skosie. Jeśli chcę otworzyć nową kartę przytrzymuję prawy przycisk myszy, wykonuję szybki ruch w dół i puszczam. Ta da! Nowa karta otwarta.

Opcji do ustawienia jest po prostu multum. Np. gesty nawigacji. Chcesz przejść na poprzednią albo na następną stronę? Do gestów w lewo i prawo ustawiasz wstecz i dalej, a później to już tylko kwestia jednego ruchu ręką. Tak jak w przypadku SpeedDial nie będę opisywał wszystkich dostępnych opcji bo jest tego za dużo po prostu.

Ja instaluję gesty ze zwykłego lenistwa. Źle mi się bez nich porusza po stronach. Myślę, że warto poświęcić kilka minut na zainstalowanie i skonfigurowanie gestów, żeby później cieszyć się łatwiejszym i przyjemniejszym surfowaniem po internecie.



Standardowo w firefoxie jest udogodnienie związane z przyciskiem "scroll" na myszce. Kiedy klikniemy scrollem w link (zamiast lewym myszy) to otworzy nam się w nowej karcie, kiedy klikniemy scrollem na kartę, to ją zamkniemy. Naprawdę użyteczny bajer.



   Firefox ma jeszcze wiele dodatków, które mogą ułatwić życie. Możecie je znaleźć na oficjalnej stronie Mozilli z dodatkami.
Instalując dodatki musicie jednak pamiętać, że każdy dodatek dodatkowo obciąża pamięć komputera, tak więc - z rozsądkiem ;)

Początek strony

majkel 2008-06-18 16:25:38
skomentuj (6)

Windows XP Service Pack 3

   Za to właśnie "kocham" jedną z najlepiej prosperujących firm na świecie o dźwięcznej nazwie - Microsoft.

Zainstalowałem sobie niedawno (świeżo wypuszczoną) trzecią poprawkę Windowsa XP. Początkowo obawiałem się, że po tym zobacze green, yellow, albo pink screen. Nic z tego!

   Przez pewien czas nie zauważyłem żadnej różnicy w działaniu systemu, poza faktem, że dłużej się uruchamiał. To jednak było do przewidzenia. Każda poprawka Microshitu sprawia, że mój komputer zaczyna działać jak żółw z kulawą nogą po trzecim zawale. Tym razem jednak mogłem to przełknąć, bo mam na tyle sprawny sprzęt (komputerowy, komputerowy... choć nie tylko :P), że i tak wszystko śmiga w miare dobrze.

   Tak jak stwierdziłem - spowolnienie reakcji komputera na polecenia wydawane przez użytkownika (poza waleniem pięścią - na to reaguje tak samo, czyli wcale) było do przewidzenia i mnie nie zdziwiło ani nie zniechęciło.

   Pierwsze problemy pojawiły się przy korzystaniu z FireFoxa (God bless FireFox). Przed instalacją SP3 wszystko było w porządku, natomiast po niej surfowanie po necie stało się strasznie uciążliwe. Podobnie jak sam system - FF zaczął łapać zawiechy egzystencjalne i trzeba było powtarzać wydawane polecenia przy pomocy urządzeń sterujących typu mysz i klawiatura. Próbowałem przez mikrofon - na to już w ogóle nie reaguje o,O

   Jakby tego było mało, wczoraj, gdy tworzyłem szablon na bloga korzystając ze wspaniałych narzędzi graficznych - Photoshop CS2 i edycyjnych - Dreamweaver, przytrafiło mi się coś z czym nie spotkałem się nigdy wcześniej w przypadku tych dwóch programów.
Najpierw ujrzałem wspaniały komunikat windowsa "Program photoshop.exe spowodował błąd i nastąpi jego zamknięcie" (znacie to prawda? ja tez to uwielbiam), ale szczęśliwie udało mi się zapisać to czym się akurat zajmowałem, więc niespecjalnie się tym przejąłem.
W kilka minut po tym "niczego nie wróżącym" zdarzeniu to samo przytrafiło się w przypadku Dremweavera. Znacie to uczucie, gdy przez 2-3h pisze się jakąś pracę lub artykuł i nagle jest skok napięcia po czym okazuje się, że opcja autozapisywania co 10 minut była wyłączona? Mówiąc wprost - wszystko co zrobiłem poszło się je*ać (frustracja - ‘przykry stan rozbicia psychicznego, spowodowany doznanym niepowodzeniem albo tym, że nie można zrealizować swoich zamierzeń, zaspokoić swoich potrzeb’).

   Jak to powiedział Henry Ford:

"Porażka daje możliwość rozpoczęcia na nowo w sposób lepiej przemyślany."

   Moim sposobem było odtworzenie tego co zrobiłem, a następnie odinstalowanie SP3. A może wrócę do Visty...?

Początek strony

majkel 2008-06-17 17:07:29
skomentuj (3)

Nowy design bloga

   Ci z Was którzy zdążyli zajrzeć na bloga przed godziną 21:45 na pewno zauważą różnicę w jego wyglądzie ;) Wróciłem do pisania notek, nie mogłem się więc powstrzymać przed zaprojektowaniem nowego wyglądu ;)

Pozdrawiam.

Początek strony

majkel 2008-06-16 22:04:19
skomentuj (0)

Dlaczego młodzi ludzie wyjeżdżają do pracy za granicę?

   Zastanawialiście się może dlaczego młodzi ludzie opuszczają nasz kraj w poszukiwaniu pracy?

   Przeglądałem wczoraj oferty pracy w moim rodzinnym mieście - Bełchatowie. Po 30 minutach doszedłem do wniosku, że mam za dobre lub za słabe wykształcenie.

   90% ofert dotyczy pracy w supermarketach jako: sprzątacz, układacz towaru, pakowacz itp. Wymagane wykształcenie? Przeważnie żadne, albo średnie. Dziwne, prawda? W końcu do układania towaru na półkach za 5zł netto powinno się mieć co najmniej zdaną maturę, a najlepiej skończone studia! Oczwiście ironizuję.

   Popatrzmy na inną ofertę - elektryk-mechanik. Praca pewnie lepiej płatna niż merchandiser w markecie, ale... wymagania? Wykształcenie zawodowe lub średnie o profilu mechanicznym. Kurde.. znowu niefart, jestem po L.O. o profilu matematyczno-informatycznym i studiuję fizykę komputerową na Politechnice. Za cienki w uszach jestem, żeby zostać elektrykiem, czy mechanikiem.

   Kolejna oferta - pizzerman. Lubie pizze, ale zrobić jej nie umiem. Znowu niefart. Mógłbym pójść na przyuczenie, prawda? Pewnie! Świetny pomysł! Przez miesiąc będę pracował za darmo (pewnie też po nocach, bo przecież w weekendy pizzeria pracuje do 1:00-2:00) , żeby później przez 2 miesiące wakacji pracować za 6 zł netto. Może zarobiłbym na nowy rower. Ba! Nawet na stary motorower!


   O! Jest coś dla mnie - pracownik biura. Wymagania: umiejętność pracy w zespole, kreatywność komunikatywność i wysoka kultura osobista, znajomość gospodarki magazynowej , znajomość obsługi programów komputerowych. Super! Przecież z tym dam sobie radę - pracowałem w sklepie z artykułami drewnianymi, realizowałem zamówienia, zajmowałem się magazynem, obsługiwałem klientów przez miesiąc. Czytam dalej... Wykształcenie: średnie zawodowe, minimalne doświadczenie: 1 rok. No tak... rok doświadczenia... Jeszcze 11 miesięcy i mógłbym składać aplikację.

   Pozostałe oferty są typu: specjalista, manager, kierownik itp. Wykształcenie? Wyższe, przynajmniej licencjackie. Mam pecha, bo jestem na jednolitych, technicznych studiach magistersko-inżynierskich w dodatku na 3cim roku, a nie na 4tym czy 5tym.

   To, że jest mało rozsądnych ofert dla młodych ludzi nie jest jeszcze największym problemem. Okazuje się bowiem, że poza stanowiskami marketowymi, większość firm nie szuka pracowników sezonowych więc około połowa ofert odpada.

   Całkiem rozsądnie płacą budowlańcom, stawki wahają się między 8-15zł/h. Tylko jakim kosztem? Przeważnie praca na czarno, żadnej umowy, czy ubezpieczenia... W dodatku praca ciężka i niebezpieczna. Mój znajomy pracował jako monter konstrukcji stalowych na wysokościach. Nie był zadowolony gdy musiał bez zabezpieczeń pracować na wysokości 10metrów. Wtedy, jak spadająca z wysokości drewniana kładka przeleciała mu koło nosa i o mały włos uniknął tragedii też mu nie było do śmiechu.

   Taka praca na pewno przyniesie mi satysfakcję! Może w lipcu to właśnie Tobie przywiozę pizzę, albo powiem dzień dobry z durnym uśmiechem w Mc Donalds i zapytam czy chcesz frytki i colę do swojego zestawu?

   Nie napisałem tej notki po to, żeby się użalać nad swoim losem, tylko po to, żeby zwrócić uwagę na fakt, że osoba, która jest w  trakcie studiów, chcąc zarobić np. na samochód wart 5.000zł praktycznie nie jest w stanie tego zrobić pracując w naszym kraju - przynajmniej na razie. Za to w Wielkiej Brytanii dajmy na to (wiem z autopsji) w przeciągu miesiąca można odłożyć około 1800-3000 zł (żyjąc na przyzwoitym poziomie) pracując poprzez agencję pracy za najniższą stawkę krajową. Oczywiście żyjąc całkowicie na własny rachunek (mieszkanie, wyżywienie).

   Zatem paradoksalnie - ludzie, dla których w naszym kraju jest od groma pracy wyjeżdżają za granicę i tam zostają bo zarobią 2 razy więcej, a ludzie, którzy są w trakcie studiów i posiadają większą wiedzę, są przyzwyczajeni do myślenia i otwarci na innowacyjne rozwiązania mogą pracować jako fizyczni np. układając serki topione, czy pasztety na półkach, albo rozwożąc pizzę za 5-7zł/h (pomijam tych którzy pracują np. w firmie taty, mamy, wujka, czy znajomego).


   Tym optymistycznym akcentem kończę swoje dywagacje...

Początek strony

majkel 2008-06-16 14:29:57
skomentuj (6)

Amateur Surgeon

   Znajomy podesłał mi wczoraj link do ciekawej flashowej gry on-line, która posiada ciekawy tytuł: Amateur Surgeon (chirurg amator).
Jak można się domyślić, gra polega na operowaniu ludzi. Nie odbywa się to jednak w sali operacyjnej szpitala, a do użytku nie mamy skalpela, nici, ani żadnych przyrządów chirurgicznych. Mamy za to: krojarke do pizzy, drewniany chwytak kuchenny, zapalniczkę benzynową, żel przeciwbólowy (który wygląda jak klej), odkurzacz ręczny, zszywacz biurowy, piłę spalinową, korkociąg, akumulator i urządzenie służące za rentgen o ciekawej nazwie Etchy Sketchy.

   Grę zaczyna się od bardzo prostych zadan, typu zszywanie spinaczem biurowym otwartych ran, podpalanie ich zapalniczką i "zaklejanie". W lewym górnym rogu mamy wskaźnik tętna, które z czasem jest coraz mniejsze. Możemy również przypadkowo obniżyć tentno np. rozcinając pacjentowi podbrzusze zamiast klatki piersiowej ;)

Jednak zadania te stają się coraz trudniejsze i przy kolejnych pacjentach musimy np. zaszyć rany, wyciągnąć odłamki szkła, zaaplikować korkociągiem zastrzyk, czy poddać elektrowstrząsom, będąc przy tym bardzo ostrożnym, żeby nie uszkodzić pacjenta, bo może się to dla niego źle skończyć - np. śmiercią :P a wtedy trzeba zabawę zaczynać od nowa (tak, tak! Mamy szans w nieskonczoność).

Ciekawą rzeczą jest to, że można w każdej chwili przerwać grę i później powrócić do niej na etapie, na któym zakończyliśmy co nieczęsto się zdarza w przypadku gier online :P

Uwaga!!! Gra wciąga! Nie zalecana w okresie nasilonych egzaminów :D:D:D

Link do gry


Początek strony

majkel 2008-06-16 11:36:02
skomentuj (2)